czwartek, 6 lipca 2017

Mów mi Katastrofa! [RECENZJA]

Mów mi Katastrofa! to jedna z pozycji, które zamówiłam z okazji Światowego Dnia Książki. Oczekiwałam, że będzie to lekka i przyjemna lektura i tak też było. Ta książka wciągnęła mnie już od pierwszej strony. 

Jak sam tytuł wskazuje główna bohaterka jest mistrzynią wpadania w kłopoty. Aldona, bo o niej mowa to pochodząca z niewielkiej miejscowości dziewczyna, która na codzień studiuje historię we Wrocławiu. Bohaterka książki ma też liczną rodzinę, której nie sposób nie polubić. Wszyscy jednoczą się w celu rozwiązania pewnej sprawy, która ma związek z jedną z sióstr Aldony. Szczególnie zaangażowana wydaje się być babcia, a mało kto odważy się jej sprzeciwić. 

W książce pojawia się też wątek miłosny. Przypadkowo poznany mężczyzna może nieźle namieszać w życiu dziewczyny. Nie myślcie jednak, że ta pozycja to kolejne cukrowe romansidło. Autorka doskonale wplątała w swoją opowieść życiowe problemy, znane większości z nas. Bohaterowie tej powieści na pewno Was zaciekawią. Każdy z nich jest wyposażony w kompletnie inne cechy osobowości. Nie sposób też pominąć Muffina, czworonożnego przyjaciela Aldony, który uwielbia żuć rzeczy należące do domowników. 

Mów mi Katastrofa! to książka, którą czyta się przyjemnie i z uśmiechem. Jest pełna zwrotów akcji i na pewno spodoba się wielbicielom komedii romantycznych. Magdalena Wala urzekła mnie tą pozycją, zafascynowana losami Aldony i jej rodziny nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do ostatniej strony. 

Humorystyczna, ciekawa, intrygująca - taka jest właśnie ta książka. Polecam z czystym sumieniem. 

Moja ocena: 8.5/10
Ilość stron: 376
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Autor: Magdalena Wala
Tytuł: Mów mi Katastrofa!